Coco Chanel mawiała, że luksus musi być wygodny, inaczej nie jest luksusem. Często jednak interpretujemy te słowa powierzchownie, skupiając się na miękkich kaszmirach czy wygodnych butach. Zapominamy o absolutnej bazie, od której zaczyna się budowanie każdej stylizacji – o bieliźnie. To ona jest architekturą naszego ubioru. Bez solidnego fundamentu nawet najdroższa jedwabna bluzka czy wełniana marynarka nie będą leżeć idealnie. Dla kobiety świadomej swojego stylu, dobór tego elementu garderoby jest równie ważny, co wybór perfum czy biżuterii. To sekret, który nosimy przy sobie, a który rzutuje na całą naszą aparycję.
Niewidoczna architektura sylwetki
Stylistki gwiazd są zgodne: najczęstszym błędem, jaki popełniają kobiety, jest niedopasowanie bielizny do stroju wierzchniego. Zbyt luźny biustonosz zaburza proporcje sylwetki, a odznaczające się szwy potrafią zepsuć linię nawet najpiękniejszej ołówkowej spódnicy.Elegancja wymaga dbałości o detale. Gładkie body, które perfekcyjnie przylega do ciała, to niezastąpiona baza pod koszule – zapobiega ich nieestetycznemu marszczeniu się i daje poczucie “uporządkowania”. Z kolei koronkowe wykończenie, subtelnie majaczące pod oversizowym swetrem, dodaje stylizacji wielowymiarowości i kobiecości, nie przekraczając granicy dobrego smaku.
Psychologia “Secret Confidence”
Francuzki, uznawane za ikony stylu, wyznają zasadę, że piękną bieliznę kupuje się przede wszystkim dla siebie, a nie dla partnera. To forma autoafirmacji. Świadomość, że pod grubym, zimowym płaszczem mamy na sobie piękny, dopasowany komplet, działa na naszą psychikę jak “power dressing”. To zjawisko nazywane jest “ukrytą pewnością siebie”. Nawet w stresującej sytuacji biznesowej czy podczas trudnej rozmowy, czujemy się bardziej kobieco i pewnie. Nasze ruchy są inne, plecy bardziej wyprostowane, a chód bardziej sprężysty. To właśnie ta nieuchwytna aura, którą roztaczają wokół siebie damy z klasą.
Gdzie szukać jakości w dobie fast fashion?
Współczesna elegancja to także umiejętność mądrego zarządzania czasem i budżetem. Bieganie po zatłoczonych galeriach handlowych rzadko sprzyja przemyślanym wyborom. Kobiety ceniące styl coraz częściej przenoszą się do wirtualnych butików, które oferują dyskrecję i szerszy wybór fasonów niż sieciówki. Kluczem jest znalezienie miejsca, które rozumie różnorodne potrzeby kobiecej sylwetki – od eterycznych koronek po funkcjonalne kroje modelujące. Miejscem w sieci, które łączy w sobie estetykę wykonania z nowoczesnym podejściem do kobiecości, jest butik dostępny pod tym adresem, gdzie można w spokoju skompletować garderobę bazową na każdą okazję.
Pamiętajmy, że styl to spójność. To harmonia między tym, jak wyglądamy, a tym, jak się czujemy. Warto zadbać o tę harmonię, zaczynając od samej skóry. Bo jak Cię widzą, tak Cię piszą, ale to jak Ty czujesz się sama ze sobą, jest najważniejsze.
